Broumov

Zabytkowa miejscowość z kopią największego manuskryptu świata...

8/20/2022 1 min read

Broumov to spokojne, prowincjonalne miasteczko położone zaledwie kilka kilometrów od polsko-czeskiej granicy, posiadające niezwykle bogatą historię i wiele wspaniałych zabytków dawnej, przeważnie barokowej architektury.

Od stuleci serce miasta tętni na placu głównym. Otoczony jest on okazałymi kamienicami (początki niektórych sięgają czasów średniowiecznych), a także ozdobiony fontanną i ciekawą, spiralną kolumną z przedstawieniem Matki Boskiej z Dzieciątkiem pośród złocistych promieni.

W tle, po lewej stronie, widoczna bryła staromiejskiego Ratusza.

Kościół parafialny pw. św. Piotra i Pawła (Kostel sv. Petra a Pavla) sprawia wrażenie świątyni prawie niczym nie wyróżniającej się spośród innych budowli sakralnych Broumova. Wystarczy jednak uważniej przyjrzeć się wieży, aby szybko zmienić zdanie.

Uwagę przykuwa bowiem barwna płaskorzeźba z przedstawieniem niskiego mężczyzny w czerwonej czapce, początkowo nasuwająca - całkiem zrozumiałe - skojarzenia ze strojem baśniowych krasnoludków. Jednak historia związana z tym reliefem, wysoko umieszczonym ponad ziemią jest zdecydowanie bardziej poważna - i oparta na mniej lub bardziej wiarygodnych faktach.

Po uprzednim zaopatrzeniu się w lornetkę można zauważyć, iż ukazany na niej człowiek trzyma w dłoni topór ciesielski. Otóż według miejskiej legendy, jeden z cieśli montujących krokwie na dachu cudem przeżył niefortunny upadek z dzwonnicy; celem płaskorzeźby ma być więc przypomnienie zarówno o tym zdarzeniu, jak i w ogóle o poświęceniu budowniczych, wznoszących tego typu obiekty.

Dominantę broumovskiego pejzażu stanowi oczywiście potężny kompleks klasztoru benedyktynów, jedno z niekwestionowanych arcydzieł środkowoeuropejskiej architektury barokowej.

Swój obecny kształt klasztor zawdzięcza gruntownej modernizacji z I poł. XVIII stulecia, kiedy też stare części opactwa zastąpiono nowymi budynkami, według projektów Kiliana Ignaza Dientzenhofera. Był on autorem świątyń m.in. w Pradze, Kutnej Horze czy Karlovych Varach, dziś uznany jest za najwybitniejszego architekta baroku na ziemi czeskiej.

Opatrzony biskupią mitrą i pastorałami kamienny herb opactwa Břevnov-Broumov. Składa się z dwóch tarcz - na jednej: widoczne przedstawienie gałęzi z odnogami, na drugiej: trzy kwiaty róży.

Figura ukazująca Aarona, który według Starego Testamentu był bratem i bliskim pomocnikiem Mojżesza, a także piastował urząd pierwszego dziedzicznego arcykapłana starożytnego Izraela (jak i zwierzchnika "Przybytku Mojżeszowego", sprawującego chociażby pieczę nad legendarną Arką Przymierza).

Świadczą o tym przede wszystkim dzierżone przez postać atrybuty: charakterystyczny strój liturgiczny (efod), napierśnik w kształcie niewielkiej prostokątnej tabliczki (choszen / pektorał), kadzidło, a także charakterystyczna, zakwitnięta laska (która miała być znakiem przekazanym Aaronowi przez samego boga Jahwe, jako potwierdzenie słuszności wyboru izraelskiego arcykapłana).

Sklepienie klasztornej biblioteki od niemal 300 lat zdobi iluzjonistyczny fresk ze sceną Przemienienia Pańskiego pędzla J. K. Kovářa...

Biblioteka opactwa w Broumovie słynie nie tylko z cudownych malowideł czy sztukaterii, ale też bezcennego księgozbioru liczącego obecnie około 17 000 starych manuskryptów i woluminów. Częściowo już rozmazane łacińskie tytuły ksiąg, wypisane na ich skórzanych brzegach, zdają się kryć klucz do niemal całej wiedzy o otaczającym nas świecie - skrzętnie przechowywany i strzeżony niegdyś przez benedyktyńskich zakonników...

Nie sposób nie zauważyć pośród bibliotecznych regałów zabytkowego globusa...

Choć oryginał tego niezwykłego manuskryptu znajduje się w Bibliotece Królewskiej w Sztokholmie, jego wierna kopia - będąca własnością broumovskiego klasztoru - jest niemniej imponująca, z odwzorowanymi rozmiarami wynoszącymi prawie metr wysokości, pół metra szerokości oraz wagą 75 kilogramów. Oto Codex Gigas. Największy znany średniowieczny manuskrypt istniejący na kuli ziemskiej.

Swoją sławę zawdzięcza przede wszystkim ogromnemu wizerunkowi diabła (stąd powszechnie używa się także nazwy "Biblia Diabła" albo "Diabelska Biblia"), umieszczonemu na jednej z woluminowych kart księgi. Według legendy pewien mnich, w ramach pokuty albo też w obawie przed karą za naruszenie zasad zakonnych, postanowił w ciągu jednej nocy sporządzić potężny manuskrypt. Szybko zorientował się jednak, że nie zdoła tego dokonać - dlatego ponoć zwrócił się do sił nieczystych o pomoc. Przedstawienie Władcy Podziemi mogło więc stanowić oznakę wdzięczności mnicha za udzielone mu wsparcie.

Według specjalistów i badaczy nie jest jednak możliwe, aby manuskrypt o takich parametrach wykonał jeden człowiek w przeciągu zaledwie... dwunastu godzin. Najprawdopodobniej Codex Gigas powstawał przez blisko 20 lat i jest dziełem kilku autorów (przypuszczalnie przydzielonych osobno do sporządzania tekstu i ilustracji).

W skład Codexu Gigas - opatrzonego pięknie iluminowanymi inicjałami - wchodzi nie tylko Stary i Nowy Testament w łacińskim przekładzie Wulgaty, ale także encyklopedia Izydora z Sewilli, teksty Józefa Flawiusza, kronika Kosmasa z Pragi, różnotematyczne traktaty (w tym poświęcone medycynie), kalendarz z nekrologiem, spis braci zakonnych z dawnego klasztoru w Podlažicach (w którym stworzono manuskrypt), regionalne zapiski czy nawet magiczne formuły i egzorcyzmy...

Przykład oryginalnej wizji artystycznej, umieszczonej nad bramą prowadzącą na teren opactwa...

...A w drodze powrotnej z Broumova - krótki przystanek przy kościele św. Barbary w pobliskich Otovicach. Barokowym budynku wzniesionym, co ciekawe, na planie owalu z "doklejonymi" do niego kaplicami...